
W finale na parkiecie Biles dała imponujący występ, na którym błyszczała podczas igrzysk w Paryżu. Jednak dwa lądowania poza trasą przyniosły jej odjęcie sześciu dziesiątych punktów, co dało jej wynik 14,133, tuż za Brazylijką Rebeką Andrade, która zdobyła złoto z notą 14,166.
Pomimo tych niepowodzeń ogólny występ Bilesa na Igrzyskach pozostaje niezwykły. Zdobyła już złoto w zawodach drużynowych z drużyną USA, w wieloboju indywidualnym i w finale w skokach, ustanawiając nowe rekordy.
Biles ma obecnie 11 medali olimpijskich, w tym siedem złotych, co czyni ją najbardziej utytułowaną amerykańską gimnastyczką olimpijską wszechczasów. W wieku 27 lat została także najstarszą amerykańską gimnastyczką, która zdobyła złoty medal olimpijski.

Zastanawiając się nad swoją podróżą, Biles wyraził raczej dumę niż rozczarowanie. „Osiągnęłam więcej, niż najśmielsze marzenia – nie tylko na tych igrzyskach olimpijskich, ale w tym sporcie” – powiedziała reporterom.
„Kilka lat temu nie myślałem, że wrócę tutaj na igrzyska olimpijskie, więc nie jestem zdenerwowany, że mogłem wziąć udział w zawodach i zdobyć cztery medale. Jestem z siebie całkiem dumny. »
Biles mogłaby pobić rekord większości złotych medali olimpijskich zdobytych przez kobietę, gdyby wygrała zarówno ćwiczenia na równoważni, jak i na podłodze. Rekord należy do amerykańskiej pływaczki Katie Ledecky i radzieckiej gimnastyczki Larisy Latyniny, każda z dziewięcioma złotymi medalami. Biles będzie musiał poczekać do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku, aby spróbować osiągnąć ten kamień milowy.
Poniżej występ Simona Bilesa na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 r.:







